Nawadnianie organizmu

W Polsce coraz więcej uwagi poświęca się rekreacyjnemu bieganiu i nie można utrzymywać, że wpływ na taki stan rzeczy ma wyłącznie panująca obecnie moda. Trudno nie zgodzić się przecież i z tym, że jesteśmy coraz bardziej świadomi korzyści, jakie pociąga za sobą zdrowy tryb życia. Najlepiej świadczy o tym choćby to, że z uprawianiem sportu coraz częściej idzie w parze odpowiednia dieta. O czym pamiętać? Choć dla wielu osób odkrycie to stanowi spore zaskoczenie, przyjmuje się, że dieta biegaczy wcale nie powinna w jakiś istotny sposób różnić się od tego, co jedzą inne osoby. Kluczem do sukcesu jest po prostu zdrowe odżywianie. Naturalnie, gdy uprawiamy sport rośnie nasze zapotrzebowanie energetyczne, a tym samym możemy jeść nieco więcej dostarczając organizmowi dodatkowej porcji kalorii, wapnia, sodu i innych składników. Podniesienie kaloryczności diety nie musi przy tym wpływać na jej jakość, produktami, które ja podnoszą są bowiem kasze, brązowy ryż, pieczywo razowe, banany i płatki.

Dieta dopasowana do celu

Myśląc o zdrowym odżywianiu i uprawianiu sportu relatywnie szybko warto zdefiniować przyświecający nam cel. Jeśli więc bieganie ma być dla nas przede wszystkim sposobem na zdrowie, wystarczy, że nasza codzienna dieta będzie miała wartość energetyczna wyższą o około 500 kalorii skutecznie spalanych w czasie treningu. Nieco inaczej sytuacja przedstawia się wówczas, gdy myślimy o pozbyciu się nadmiaru kilogramów. W takich okolicznościach nie powinniśmy wykorzystywać aktywności fizycznej jako pretekstu do tego, aby spożywać więcej cukrów niż zazwyczaj. Warto więc zerwać z przekonaniem mówiącym o tym, że tak zwany posiłek potreningowy musi być bogaty w cukry proste po to, aby możliwe było uzupełnienie strat glikogenu ponoszonych w trakcie wysiłku. Owszem, jest to zasada, która sprawdza się znakomicie w przypadku sportowców zawodowych trenujących dwa razy w ciągu dnia, w naszym przypadku nie przyniesie jednak oczekiwanych rezultatów. Jeśli biegamy raz na dwa dni, nasz organizm ma aż 48 godzin na to, aby odtworzyć zapasy glikogenu. Będzie to możliwe dzięki wykorzystaniu węglowodanów i to nie tylko tych, które zostały zjedzone bezpośrednio po wysiłku, ale i tych, które są zawarte we wszystkich kolejnych posiłkach. Warto mieć też na uwadze, że mówiąc o wydatkowaniu energii podczas wysiłku fizycznego mamy na myśli proces długotrwały i dość trudny. W rezultacie nie brakuje osób, które z nawiązką przejadają cały swój trud wkładany w wysiłek fizyczny. Sytuacja znana jako „biegam, a nie chudnę” jest więc dość powszechna.

Na co uważać?

Eksperci przestrzegają osoby rozpoczynające swoją przygodę z bieganiem przed tak zwaną dietą „sportową”, która jest wzbogacana o różnego rodzaju suplementy. Owszem, na rynku nie brakuje odżywek węglowodanowych, należy mieć jednak na uwadze to, że są one dedykowane przede wszystkim zawodowcom, który trenują ponadprzeciętnie intensywnie, a w związku z tym nie dają swojemu organizmowi wystarczająco wiele czasu na to, aby ten mógł się zregenerować. Osoby biegające trzy razy w tygodniu zwyczajnie nie potrzebują tego rodzaju wsparcia. Nie inaczej należy podchodzić do tak zwanych izotoników. Nie ma badań, które stanowiłyby potwierdzenie tego, że spożywanie ich przy wysiłku, który trwa nie dłużej niż przez godzinę, może przyczynić się do lepszego nawadniania organizmu niż to, jakie jest gwarantowane przez zwykłą wodę. Litr izotonika jest też bogaty w cukier, który amatorom nie jest potrzebny w takich ilościach. Inną kwestią wartą poruszenia jest zakwaszanie organizmu często postrzegane jako naturalny efekt zwiększonej aktywności. Problem można rozpoznać z dużą łatwością, daje o nim bowiem znać spowolniona regeneracja, a w dalszej kolejności również poczucie zmęczenia. I tym razem naturalne wspomagacze takie, jak owoce i warzywa okazują się najlepszym rozwiązaniem dla amatorów.Innym oryginalnym i skutecznym pomysłem jest włączenie do naszej diety soku z buraków. Jeśli wypijemy go około 40 minut przed treningiem, możemy mieć pewność, że zagwarantujemy sobie w ten sposób lepsze dotlenienie mięśni.

Odchudzanie przez bieganie

Bardzo ciekawym zagadnieniem bezpośrednio wiążącym się z dietą biegaczy jest tak zwana manipulacja węglowodanami w czasie dnia treningowego. Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych na triathlonistach to właśnie sposób, w jaki węglowodany są rozmieszczone w ciągu dnia ma wymierny wpływ na to, w jaki sposób wzrasta tempo spalania tkanki tłuszczowej. Dwie grupy zawodników uczestniczących w teście przyjmowały taką samą ilość kalorii i węglowodanów, identyczny był przy tym również wykonywany przez nich wysiłek fizyczny. Jedyna różnica dotyczyła tego, że pierwsza grupa otrzymywała węglowodany we wszystkich przyjmowanych przez siebie posiłkach, druga zaś nie spożywała ich po wieczornym i przed porannym treningiem. Rezultat testu był dość zaskakujący, okazało się bowiem, że zdecydowanie lepsze rezultaty były charakterystyczne dla grupy drugiej. Oczywiście, samodzielna decyzja o takim działaniu nie jest wskazana, znacznie lepszym rozwiązaniem wydaje się więc konsultacja z dietetykiem, który oceni, czy nie odbije się to na stanie naszego zdrowia.

Warto przeczytać