Poranek. Dzwoni budzik. Z rozkoszą włączasz drzemkę. Najpierw jedną, a potem kolejną… Nagle budzisz się i świat zaczyna wirować. Zaspałaś! Wszystkie kobiety znają to uczucie. Wyjątkowo nieprzyjemne i stresujące. Nie warto zaprzątać sobie głowy śniadaniem - zjesz po drodze lub w pracy, przecież na odległość nie widać, że skręcasz się z głodu. Na pewno zdążysz wygrzebać coś z szafy i umyć zęby, ale co z twarzą?! Pełny makijaż nie wchodzi w grę, zajmuje całe wieki, a ty nie masz chwili do stracenia. Stajesz przed dylematem: posmarować się kremem i odżywić skórę, ale wyglądać jak upiór, czy może nałożyć podkład i narazić swoją cerę na nieprzyjemności? Konflikt tragiczny. Na szczęście jest na to rada - krem BB, twój nowy, najlepszy przyjaciel.

Nigdy wcześniej nie słyszałaś o tym kosmetyku? Wstydź się!

Wszystkie dostępne media codziennie zalewają nas tysiącami porad dotyczącymi oszczędzania czasu:

  • wybieraj ubrania wieczorem, aby rano nie stać godzinę przed otwartą szafą ze łzami w oczach i nieśmiertelnym Nie mam w co się ubrać!
  • jedzenie do pracy rób przed pójściem spać - rano i tak nie będziesz miała ochoty na takie zajęcia, a chyba nie chcesz wydawać połowy wypłaty na kupowanie posiłków?
  • wstań 15 minut wcześniej niż zwykle, niby nic wielkiego, ale zwiększa komfort psychiczny.

I tak dalej. Trudno uwierzyć, że nigdy nie słyszałaś o kremie BB, pewnie po prostu nie wierzysz w jego zbawienne właściwości albo uznałaś, że nie jest dla ciebie.

Działa czy nie?

Temat jest otwarty. Wszystko zależy od tego czego potrzebuje skóra i na jakim efekcie zależy kobiecie. Jednak niewątpliwą i bezsporną zaletą jest oszczędność czasu. Nie trzeba smarować się kremem, czekać aż się wchłonie, nakładać podkładu i rozświetlacza. Wszystko znajduje się w tym jednym produkcie.

Konsystencja kremu BB przypomina lekki, płynny podkład. Z tym, że warto zaznaczyć - stopień krycia jest niski, tzn. więcej tam kremu niż pudru. Jeśli jesteś zwolenniczką trendu “make up no make up”, będziesz zadowolona. Dodatkowo to produkt idealny na lato, kiedy panujący na zewnątrz upał jest bezlitosny dla (nawet najbardziej trwałego) makijażu. Lepiej umalować się delikatniej, ale wyglądać świeżo i ładnie, niż co chwilę poprawiać spływający make up. Poza tym, ten krem ma w swoim składzie filtr SPF 15, który chroni twarz przed nadmiernym promieniowaniem. Nie musisz kupować na lato specjalnego preparatu i codziennie nakładać go przed fluidem - oszczędzasz czas i pieniądze.

Rozświetlacz też nie jest potrzebny. Produkt ma w swoim składzie witaminę C, co sprawia, że skóra jest promienna i rozświetlona. Jeśli uznasz, że błyszczysz się za bardzo, możesz swobodnie się przypudrować, nie ma ryzyka powstania grudek, plam czy zacieków. BB wtapia się jak krem (i jak krem pielęgnuje), pozostawiając efekt delikatnego makijażu. Jednocześnie ukryje drobne niedoskonałości.

Czy krem BB nadaje się do każdej cery?

Zdecydowanie tak. W tej chwili na rynku dostępne są warianty dostosowane do potrzeb każdej skóry. Od wrażliwej (nie uczula i nie powoduje podrażnień!), przez normalną, aż do tłustej i mieszanej. Kiedy zaczynasz się martwić pierwszymi oznakami starzenia, możesz zdecydować się na wariant przeciwzmarszczkowy.

Nieco gorzej przedstawia się sprawa kolorystyki. W sprzedaży są dostępne tylko dwa rodzaje: do cery jasnej i śniadej. Trochę to kłopotliwe, ale może akurat trafimy w nasz odcień.
Tak czy inaczej, warto spróbować. Czasu nie stracisz, możesz tylko zyskać.

Materiał partnera zewnętrznego

Warto przeczytać